sobota, 25 września 2021

Okej, dobra...

Okej, dobra, nie wrzucałem nic parę dni, ale kto ma cholera tyle czasu na czytanie i to jeszcze czegoś mojego, kiedy w TV leci Netflix, na kompie porno, a w realu można przyssać się do randomowej butelki. W każdym razie - ja sobie dalej robię swoje, a tutaj wrzucam kolejne opowiadanie, tym razem mocniejsze, coś jakby erotyk. Nawet się uśmiałem przy pisaniu, bo miała być to trochę komedia. Wisi jako post poniżej. 

Link tutaj:


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Ypsilon i nowy tekst

Dawno się nie odzywałem. Trochę zapomniałem o tym blogu. No ale przecież cały czas żyję i piszę, pewnie więcej niż kiedykolwiek. Ciągle ten ...